Ta strona używa cookie. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Akceptuję

Loading...


Szukaj Menu
A A A wysoki kontrast: A A

Portal Promocji Eksportu



Nowy rząd dąży do odzyskania kontroli nad sprywatyzowanymi liniami lotniczymi TAP

Wyślij Drukuj Pobierz dodał: Bogdan Zagrobelny | 2016-01-05 15:40:28
tap

Transakcja roku 2015 – sprzedaż linii lotniczych TAP – może zostać unieważniona przez nowy rząd w 2016 roku. Poprzedni rząd portugalski PSD/CDS sfinalizował transakcję sprzedaży 61% udziałów skarbu państwa w kapitale zakładowym linii lotniczych TAP na rzecz konsorcjum Atlantic Gateway, utworzonego przez przedsiębiorców Humberto Pedrosa i Davida Neelemana, którzy już w ostatnim miesiącu zainwestowali w TAP około 180 mln euro.

Stojący na czele nowego rządu premier Antonio Costa grozi unieważnieniem procesu prywatyzacyjnego.

Zwycięzca prywatyzacji TAP został wybrany w czerwcu 2015 roku, prawie sześć miesięcy po zaakceptowaniu specyfikacji przetargowej mającej na celu sprzedaż do 66% kapitału zakładowego spółki - z 5% zarezerwowanymi dla pracowników. Pierwsze umowy zostały podpisane 13 dni później, ale dla sfinalizowania operacji wymagana była zgoda organów regulacyjnych oraz banków akceptujących renegocjację długu TAP. W momencie, gdy wszystkie procesy zostały zakończone, w Portugalii odbyły się wybory parlamentarne, a w parlamencie zawiązała się koalicja, która doprowadziła do upadku nowo wybranego rządu.

Formalizacja transakcji sprzedaży TAP odbyła się późną nocą przy zamkniętych drzwiach, którą obecny premier uważa za nieprawną.

Nowy minister ds. Planowania i Infrastruktury poinformował, że zostały zainicjowane działania celem ponownego przywrócenia kontroli państwa nad spółką TAP. W praktyce oznacza to odzyskanie co najmniej 11% kapitału zakładowego, przy założeniu, że nie ma zainteresowania transzą zarezerwowaną dla pracowników. Jeśli również owe 5% zostanie sprzedawane, Atlantic Gateway będzie musiał zrezygnować z 16% akcji nabytych od państwa.

Pierwsze formalne spotkanie między rządem a nowymi właścicielami nie przebiegło zbyt dobrze. Pedrosa zaznaczył, że nie ma zamiaru zostać udziałowcem mniejszościowym, a Neeleman zapewnił, że konsorcjum będzie działać zgodnie z podpisaną umową i nie przystąpi do negocjacji obniżenia kapitału.

Rząd twierdzi, że proces prywatyzacji nie jest kompletny i brakuje zgody Krajowego Urzędu Lotnictwa Cywilnego (ANAC). Jeśli uzna on, że konsorcjum nie przestrzega przepisów europejskich, regulator lotnictwa nie bedzie mógł wydać licencji przewoźniczej. Ale jeśli ANAC zezwoli na transakcję, rząd może zwrócić się do Brukseli, do DG MOVE — Dyrekcja Generalna ds. Mobilności i Transportu, która pozostaje wrażliwa na to, co się dzieje w spółce i z którą nowy rząd podjął już nieformalne kontakty w kwestii prywatyzacji.

A jeśli to wszystko zawiedzie, pozostają dwie możliwości: wniosek rządu o unieważnienie umowy lub zatwierdzenie ustawy w sprawie procedury wywłaszczenia całości lub części TAP. W obu przypadkach koniec byłby ten sam: spory sądowe i koszty dla podatników. Nawet jeśli uchwalenie prawa, które promuje wywłaszczenie nie określałoby wysokości odszkodowania przysługującego nabywcom, wnieśliby oni sprawę do sądu o zwrot nie tylko wartości już zainwestowanej w firmę - w styczniu wyniesie 300 mln euro - ale również kosztów i strat z całego procesu prywatyzacji.

(Diário Económico)